Rola ojca, part I

Zacznę od tego, że dzisiejszy wpis zrodził się w mojej głowie przypadkiem.


Przede mną ciekawy i upragniony weekend. Po długiej przerwie spotykam się ze swoją przyjaciółką. (nie widziałyśmy się długo za długo, a dodam, że mieszkamy od siebie ok. 200 km, a nie 2000 :), żeby było ciekawiej ). W związku z tym oddelegowałam rano męża oraz dziecię moje, do dziadków na weekend. My będziemy miały całe dwa dni, na gadanie, a oni spędzą czas z najbliższymi, a co ważniejsze ze sobą.
Usłyszałam dziś, zdanie typu: ale jak to? Tak sobie z koleżanką robisz weekend, a męża i dziecko gdzieś wysyłasz? Męża SAMEGO Z DZIECKIEM? (dodam, że koleżanka zostawia z mężem dwójkę dzieci)


I zrodziło się w mojej głowie pytanie. Jak postrzegany jest ojciec w dzisiejszym modelu rodziny? Jako pełnoprawny rodzic, że dzielimy się wszystkim pół na pół i obowiązkami i przyjemnościami, (pomijając karmienie piersią i poród-sorry to już pretensje do matki natury) czy jest ojcem, to w sumie ma jakieś mniejsze prawa, może mniej kocha, a może zająć się nie potrafi, a już na pewno nie tak jak mama. Mimo że z wieloma poglądami idziemy naprzód, to czasem mam wrażenie, że gdzieś tam jeszcze, po kątach naszego umysłu, plątają się zaściankowe stereotypy. Tata to „gorszy” opiekun od matki, że to matka najbardziej potrzebna dziecku, niezastąpiona itp., że ojciec to się zajmuje, ale może tak nie do końca, jak powinien.

Gdańsk, czerwiec 2018


A ja mam takie dwie refleksje, że tata jest tak samo od kochania, wychowania, rozpieszczania, ugotowania obiadu i przebrania tyłka jak mama. W każdym momencie życia naszych dzieci powinniśmy być razem i uczyć, że rodzina to jednostka nierozerwalna i nie ma w niej podziałów na lepszą mamę, gorszego tatę, albo odwrotnie. I tak samo, jak ja jadę na weekend do rodziców i spędzam czas z nimi i z córką, tak samo zrobi dziś mój mąż.
Wiem, że oboje potrzebują pobyć ze sobą, a ja potrzebuje pobyć z kimś innym przez chwile. Jest to normalne, zdrowe i z korzyścią dla każdego.
Tu nasuwa się druga refleksja.

wrzesień 2018

Matki (ojcowie oczywiście tez !) nie bójcie się robić, sobie dobrze (omg tutaj bez skojarzeń poproszę :D), Jeżeli macie ochotę wyjechać w dwójkę na weekend, zróbcie to! Jeżeli macie ochotę oddelegować jedno z Was gdzieś-tam, zróbcie to. Spotkajcie się z przyjaciółmi, idźcie do kina, teatru, na imprezę, nie dajcie sobie wmówić, że jesteście egoistami, bo chcecie przez chwile pobyć sami/same, a swoje słodkie bobasy mniejsze i większe oddelegować do babć lub dziadków. Każdy czerpie z tego pozytywne emocje, a wychillowany i spełniony rodzic, to najlepszy rodzic.

Życzę cudownego weekendu!

M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *