Superbohater-ka !

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego natura to kobietę wybrała na matkę i opiekunkę rodzinnego ogniska? Ja nie raz i zawsze w najmniej oczekiwanym momencie, znajduje odpowiedź na to pytanie.
Tak na przykładzie wczorajszego dnia, krótka rozpiska:
7:00-8:00- dostarczenie dziecka do żłobka
8:00-16:00 praca
16:00-17:00 odbiór dziecka ze żłobka (ewentualnie szybkie zakupy – szybkie, bo jesteśmy w trakcie odpieluchowywania) na szczęście idzie nam znakomicie, więc bez wpadki
17:00-19:00 – jedno pranie ściągnięte z suszarki, drugie wstawione, 3 obiady na kolejne dni + kolacja, napełnione dwie zmywarki, uszykowane rzeczy do żłobka, generalne ogarnięcie przestrzeni do życia
19:00 – 20:00 – czas dla M, wspólne zabawy
20:00- 21.00 – kąpiel, bajka na dobranoc i lulu
Chciałabym najbardziej skupić się na tych 2 godzinach 17-19. Ile z tych rzeczy, które wypisałam (a pewnie pominęłam jeszcze jakieś drobne szczegóły) zrobiłby facet? Jestem pewna, że nawet nie połowę. Ja nie mówię, że oni nie mają chęci, że nie potrafią, co to, to nie. Tylko chodzi o nasze zaprogramowanie, my kobiety mamy w sobie taki mały komputer, który jest zaprogramowany na robienie 13 rzeczy na raz, a co ważniejsze na robieniu ich poprawnie i do końca.
Ojcowie po prostu nie mają tego magicznego komputera. Oczywiście co najdziwniejsze w pracy kucharza, taka wielozadaniowość jest najważniejsza i bez umiejętności robienia wszystkiego na raz nie byliby profesjonalistami. Wyobraźcie sobie, jak gotujecie, tak jak ja ostatnio 3 obiady na raz, żeby przez kolejne dni mieć więcej czasu dla dziecka. Widzicie oczami wyobraźni jak wygląda kuchnia, pobojowisko, sprzątania więcej niż gotowania i niekończąca się historia. Teraz wyobraźcie sobie, że gotujecie na raz dla 50 osób. Ile czynności trzeba wykonywać w jednym czasie, żeby wszystko sprawnie i na czas wyszło z kuchni. Logistyka jak dla mnie nie – kosmos. I zawsze jak o tym myślę, to podziwiam mojego męża, że to ogarnia. Ja bym nie potrafiła.
Co za tym idzie, zawsze przychodzi druga myśl, dlaczego tej praktyki nie może przenieść na grunt domowy? Dlaczego zrobienie 3 rzeczy w ciągu godziny graniczy z cudem i jest dla niego nie do zrobienia? I dlaczego ja to ogarnę, a on nie?
Może jest tak, że mają ten komputer, ale tylko taki, który uruchamia się w pracy, bo w domu przecież jest drugi 🙂 Może głęboko wierzą w to, że my kobiety, po prostu mamy komputery z lepszym oprogramowaniem – dom?
W każdym razie wniosek jest jeden, my kobiety jesteśmy stworzone do tego, żeby dzielić swoją super moc na bycie matką, żoną,kochanką, pracownikiem i we wszystkim potrafimy być dobre. Taka to przewaga nad tymi naszymi facetami.


Jesteście kochani, bez Was byłoby źle, ale to my mamy super moce, superbohaterów.
Sorry, not sorry 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *